kręć kilometry dla gdańska
Transprojekt Gdański ponownie przyłącza się do akcji "Kręć Kilometry dla Gdańska" 🚲. Jest to XI edycja wyzwania rowerowego, trwającego od 1 września… Polecane przez: Kamila Warchhold
W 2020 roku kilometry dla Gdańska kręciły m.in. takie firmy jak LOTOS, LPP, Nordea, Ikea, PGE czy Lufthansa. Wewnątrz swojej drużyny, np. firmowej, uczestnicy często motywują się nawzajem, aby wspólnymi siłami móc pokonać pozostałe zespoły.
Jesteście w stanie mi powiedzieć co tu sie odjaniepawla? Zielone światlo do pieszych, czerwone dla aut a ci jadą jak szaleni. I to nie jeden psychol a cała banda. Jeden za drugim. Sygnalizacja
Kręć kilometry dla Gdańska: rowerem do pracy i szkoły - trwają zapisy do 8. edycji kampanii. Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku po raz trzeci wypuści limitowane bilety okolicznościowe z grafiką ETZT.
Zgarnęliście nagrody za przejechane kilometry? Igor Dorawa, Rowery 2021-02-22 , Kampania Kręć Kilometry dla Gdańska, której organizatorem jest Miasto Gdańsk miała w zeszłym roku swoją trzecią edycj
Ich Möchte Eine Nette Frau Kennenlernen. Ministerstwo Rozwoju i Technologii od końca kwietnia br. prowadzi prace nad projektem ustawy, który wprowadza obowiązek budowy dużych instalacji OZE wyłącznie na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Takimi planami są objęte już instalacje wiatrowe, teraz miałoby to dotyczyć także instalacji fotowoltaicznych. Branża nie wypowiada się wprost, ale nieoficjalnie przedstawiciele firm mówią, że utrudni to proces transformacji dużych farm słonecznych, zwłaszcza na części gruntów rolnych niższej kategorii. O zapisy spierają się resorty rozwoju oraz klimatu – to drugie jest przeciwne planowanemu rozwiązaniu. Z kolei gminy mają własną propozycję: sugerują „trzecią drogę”. Nowe zasady dla fotowoltaiki W projekcie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw zaproponowano aby lokalizacja instalacji OZE o dużej mocy (powyżej 1 MW) mogła odbywać się wyłącznie na podstawie planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego (MPZP). W planie ogólnym, w strefach otwartych – jak tereny lasów, tereny rolnictwa, tereny wód oraz tereny zieleni naturalnej – domyślnie dopuszczone będzie zlokalizowanie elektrowni słonecznych i wiatrowych. Obecnie farmy fotowoltaiczne budowane są na podstawie warunków zabudowy (WZ), niezależnie od mocy. Firmy energetyczne, w tym te duże państwowe, nie chcą wypowiadać się na temat procedowanych dopiero projektów ustaw – jednak wskazują, że utrudni to im plany budowy potencjału OZE w Polsce. Zwłaszcza kiedy spółki będą chciały powiększać bazę. W danych dostępnych w ramach procesu konsultacji projektu widnieje obecnie jedynie stanowisko gdańskiej Energi. Spółka zwraca uwagę, że barierą przy realizacji OZE – w sytuacji, gdyby konieczne było sporządzanie MPZP – jest brak środków własnych gmin na procedowanie. Firma proponuje, aby to inwestor mógł uczestniczyć w sporządzaniu takiego planu i wspomóc gminę. Inni eksperci, którzy brali udział w konsultacjach publicznych projektu, proponują jednak, aby środki na te plany pochodziły ze środków unijnych – i wskazują tu na Krajowy Plan Odbudowy. To zewnętrzne finansowanie pomogłoby uniknąć ewentualnego konfliktu interesów. – Projekt może uderzyć w duże firmy energetyczne, w tym te z udziałem skarbu państwa. Niezależnie od tego, czy będą realizować projekt same, czy będą kupować gotowe projekty. Obecnie takie projekty bazują na WZ. Spółki nie będą w stanie rozwijać same projektów, a ceny projektów, które mają już pozwolenia budowlane, znacząco wzrosną. To analogiczna sytuacja do tej wiatrakowej z 2016 r. – komentował Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej. Szacuje on, że moc instalacji, które mają warunki zabudowy, sięga ok. 10 GW. Różnica zdań w rządzie Przepisy budzą także kontrowersje w samym rządzie. Ministerstwo Rozwoju i Technologii uważa, że jego propozycja uporządkuje system prawny. Zgodnie z obowiązującymi przepisami farmę fotowoltaiczną można zrealizować zarówno na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jak i warunków zabudowy. Resort chce „uporządkować” sytuację i zostawić jedną opcję. Co innego mówi Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które jest żywotnie zainteresowane rozwojem OZE w Polsce, zgodnie z duchem dokumentów strategicznych, jak Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. – W naszej opinii proponowany kształt przepisów ograniczy tempo powstania nowych instalacji fotowoltaicznych, biogazowych oraz biometanowych i może wpłynąć negatywnie na realizację celów OZE do 2030 r – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania. Resort podkreśla, że rozwiązania, które w istotny sposób wpływają na ograniczenie lub wydłużenie procesu inwestycyjnego w nowe, zeroemisyjne źródła wytwórcze, nie służą wzmacnianiu bezpieczeństwa i suwerenności energetycznej – tłumaczy nam resort klimatu i środowiska. Deklaruje on gotowość do współpracy w zakresie wypracowania optymalnego kształtu projektu ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w celu zapewnienia warunków do rozwoju OZE w Polsce – jak czytamy w odpowiedzi na nasze pytania. Samorządy proponują specustawę W opinii samorządowców przyjęcie ustawy w takim kształcie, jak obecny, spowolni rozwój farm fotowoltaicznych i wydłuży proces inwestycji, którego przygotowania staną się bardzo drogie. – Sam proces uchwalania planu jest bardzo długi i czasochłonny ze względu na proces opiniowania – mówi nam Leszek Świętalski, dyrektor biura zarząd Związku Gmin Wiejskich RP. Wskazuje on ponadto, że każde zmiany w planie oznaczają de facto przyjęcie nowego planu, rozpoczynanie żmudnej procedury od nowa. – To decyduje o czasie realizacji projektu, ale i pieniądzach. To bardzo drogie przedsięwzięcie planistyczne. Ceny rozpoczynają się od 150 tys. zł w zależności od wielkości obszaru – i sięgają nawet kilku milionów złotych – mówi. Samorządy nie podejmą się procedur wydawania zezwoleń dla OZE, jeśli nie będzie gwarancji, że „ujednolicona” zasada zostanie zachowana i nie będzie kolejnych zmian. – Byłyby, jeśli już, potrzebne przepisy przejściowe – wskazuje Świętalski. Jako przedstawiciel Związku Gmin Wiejskich RP proponuje on jednak inne rozwiązanie – specustawę dla MPZP, która skróciłaby proces inwestycji w OZE. – Tego rodzaju zielona energetyka jest nam bardzo potrzebna, patrząc na wysokie ceny energii, konieczność osiągnięcia energetycznej niezależności, zwłaszcza w czasie wojny w Ukrainie. Nie możemy pozwolić sobie na ograniczenie rozwoju tych źródeł. Z drugiej jednak strony, jesteśmy za ładem i porządkiem planistycznym w gminie. Jako samorządy opowiadamy się za wprowadzeniem specustawy dotyczącej źródeł zielonej energii, aby usprawnić rozwój tych źródeł w dobie kryzysu energetycznego. Nie kwestionujemy tego, że takie przedsięwzięcia, jak MPZP, są konieczne. Inwestycje OZE powinny być zgrupowane i powinny być odzwierciedlone w planie – mówi Świętalski. Innymi słowy, specustawa dla MPZP miałaby pozwolić na realizację miejscowych planów z szybką ścieżką realizacji dla OZE. – Niestety, taka propozycja nie jest rozważana, dlatego rozumiemy zaniepokojenie branży i zgadzamy się z wnioskiem, że proponowana teraz ustawa utrudni budowę nowych, wielkoskalowych OZE – przyznaje przedstawiciel Związku Gmin Wiejskich RP. Wskazuje on też, podobnie jak cytowana już Energa, że to inwestor powinien mieć możliwość finansowania MPZP, bo gmin może nie być na to stać. Sam proces uchwalania MPZP to kwestia co najmniej 18 miesięcy. – W przypadku stworzenia listy OZE o specjalnym traktowaniu, proces ten mógłby zostać skrócony do 12 miesięcy – mówi Świętalski. „Specjalne traktowanie” oznacza skrócenie procesów konsultacyjnych czy krótszy okres opiniowania decyzji środowiskowych. Jeżdżę rowerem, Bo... Piotr Grzelak wiceprezydent Gdańska Rower to nie sposób na spędzenie wolnego czasu. Rower to nie jest nawet środek transportu. Rower to element sposobu życia, myślenia o swoim zdrowiu, otoczeniu i mieście. Przez lata rozwoju motoryzacji zgubiliśmy nasze naturalne odruchy. Nie idziemy do pobliskiego warzywniaka, nie wsiadamy na rower, żeby zrobić zakupy na obiad, tylko wsiadamy do samochodów i jedziemy do wielkich galerii handlowych, w których jesteśmy anonimowi. Po drodze nie widzimy mijanych osób, nie zatrzymamy się na chwilę, aby porozmawiać z sąsiadem czy znajomym. Nie poczujemy wiatru we włosach, który pozwoli nam odsapnąć od codziennego stresu. Rower to sposób na relację z drugim człowiekiem, z samym sobą i z naszym miastem. W Gdańsku od wielu lat organizujemy kampanie i próbujemy przypomnieć nam, mieszkańcom, te naturalne odruchy. Flagową kampanią jest „Kręć kilometry dla Gdańska”. Jej celem jest zmotywowanie mieszkańców do korzystania z roweru jako środka transportu także poza sezonem letnim. Ważna też jest infrastruktura rowerowa, która pozwala na konkurencyjne wobec innych form transportu przemieszczanie się. Mam nadzieję, że coraz bardziej kompletna sieć oparta o rowerostrady będzie bodźcem do tego, aby coraz więcej gdańszczanek i gdańszczan wybierało rower jako środek transportu. Stawiamy sobie ambitne cele, dlatego też Gdańsk stara się o organizację konferencji rowerowej Velo City 2025 lub 2026. To największa platforma wymiany doświadczeń w zakresie komunikacji rowerowej na świecie. Chcemy czerpać z dobrych praktyk innych krajów. Marcin Piasecki redaktor zarządzający „Rzeczpospolitej” Rower to naturalny środek transportu w mojej podwarszawskiej miejscowości. Oferuje dużo, dużo więcej niż możliwość przemieszczania się. Daje poczucie niezależności, i to w wielu wymiarach. Odrywa od korków i całego „dużego” ruchu ulicznego, od ponurych myśli o cenach paliwa, pozwala pozbyć się poczucia winy związanego z niszczeniem środowiska. Ale jest jeszcze coś – tutejsza mapa rowerowa jest zupełnie inna od tej samochodowej. Zapewnia całkiem niezłe wrażenia terenowe i krajobrazowe. Pełno tutaj dróżek i ścieżek prowadzących przez piękne miejsca, przez las czy skrajem lasu. Auto nimi nie przejedzie, rower – bez najmniejszego problemu. Jazda rowerem, jak zresztą każda aktywność fizyczna, pozwala choć trochę oderwać się od – mówiąc brzydko – bieżącej rzeczywistości. My, dziennikarze, musimy zajmować się potwornościami rosyjskiej inwazji na Ukrainę, pandemią, nieudolnością rządzących, kryzysem gospodarczym czy energetycznym. Od bardzo długiego czasu przynosimy przede wszystkim złe wiadomości. Z siodełka roweru świat wygląda trochę inaczej, lepiej, piękniej, zwłaszcza teraz w lecie. Pewnie nie są to tylko moje wrażenia. W okolicy, w której mieszkam – a chyba jest to również ogólna zaleta tego środka transportu – ciężko spotkać rowerzystę niezadowolonego. Co najwyżej zdarzają się rowerzyści zmęczeni, ale szczęśliwi właśnie z powodu tego zmęczenia. Niezadowolonych brak. W odróżnieniu od kierowców aut, zwłaszcza tych stojących w korkach, które już dano temu rozpełzły się ze stolicy do okalających ją miejscowości.
Kręć kilometry dla Gdańska potrwa od początku września do końca października (Fot. Dominik Paszliński) Ruszyły zapisy do kampanii "Kręć kilometry dla Gdańska". Wystarczy zainstalować na swoim smartfonie specjalną aplikację i przez cały wrzesień i październik używać roweru jako środka transportu w codziennym podróżowaniu po mieście. Wszystkie „wykręcone” kilometry będą przeliczne na punkty a na tych, którzy zdobędą ich najwięcej czekają nagrody. Zabawa polega na zbieraniu jak największej liczby punktów, które przyznawane są za wykonywanie codziennych rowerowych podróży. Aby stać się uczestnikiem gry, należy pobrać aplikację „Activy”. Akcja "Kręć kilometry dla Gdańska" to kontynuacja idei kampanii "European Cycling Challenge-Kręć kilometry dla Gdańska". Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin. Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Rowerem do pracy i szkoły - Kręć kilometry dla Gdańska Od piątku, 27 sierpnia można zapisywać się do tegorocznej, 9 edycji gry rowerowej. W tym roku impreza rozpocznie się 13 września i potrwa do 12 listopada. Wszystkie wykręcone kilometry będą przeliczane na punkty, a na tych, którzy zdobędą ich najwięcej czekają nagrody. Kręcić i zbierać punkty będzie można nie tylko na rowerze, ale również na hulajnodze, deskorolce i rolkach. Już w piątek startują zapisy dla grup, a od środy, 1 września, można dołączać do rywalizacji indywidualnie. W edycji 2020 udział wzięła rekordowa liczba osób. Powodem była pandemia, w czasie jej trwania przemieszczanie się rowerem czy hulajnogą, dla wielu, stało się doskonałą alternatywą dla komunikacji miejskiej. Od 4 lat kampania Rowerem do pracy i szkoły - Kręć kilometry dla Gdańska organizowana jest w sezonie jesiennym, aby zmotywować mieszkańców do regularnej jazdy na rowerze w celach komunikacyjnych poza sezonem letnim. Zabawa polega na zbieraniu jak największej liczby punktów, które przyznawane są za wykonywanie codziennych rowerowych podróży. W grze można rywalizować między sobą na różnych poziomach. Wykręcone kilometry, przeliczone będą na punkty, które trafią na konto indywidualnego uczestnika lub zasilą bilans punktowy grupy. Rywalizacja może się zatem odbywać na poziomie indywidualnym lub pomiędzy firmami, szkołami średnimi, uczelniami wyższymi, dzielnicami czy grupami nieformalnymi. Zgłoszone do konkursu firmy, uczelnie czy szkoły średnie będą rywalizować ze sobą o tytuł najbardziej rowerowej oraz o największą liczbę punktów wykręconych w stosunku do liczby pracowników/studentów/uczniów. Aby stać się uczestnikiem gry, należy pobrać bezpłatną aplikację Activy, zarejestrować się i rozpocząć indywidulaną rywalizację. Aby zdobywać punkty premiowane warto dołączyć do swojej drużyny. Należy wybrać tylko jedną grupę, natomiast można jednocześnie należeć do grupy dzielnicowej. Firmy rejestrują swoje drużyny do akcji poprzez formularz na stronie Natomiast drużyny dla wszystkich gdańskich dzielnic, szkół ponadpodstawowych i uczelni są już utworzone w aplikacji, wystarczy do nich dołączyć. Zbieraj punkty i wygrywaj Zwycięzcą konkursu zostanie osoba lub drużyna, która zbierze największą liczbę punktów. Tegoroczne zasady punktowania wyglądają następująco: 5 punktów za każdy przejazd o długości min. 1,5 km 1 punkt za każdy kilometr przejechany rowerem, hulajnogą, na rolkach, na deskorolkach (dla przejazdów powyżej 1,5 km) 50 punktów za każdy przejazd rowerem do pracy, szkoły czy na uczelnię (również z powrotem) – max. 2 x dziennie i 10 x w tygodniu punkty wykręcone od 18 października do 12 listopada będą liczone podwójnie minimalny czas przerwy między przejazdami to 30 minut przejazdy muszą się zaczynać lub kończyć w granicach administracyjnych Gdańska W aplikacji znajdzie się bieżący ranking przejazdów danej firmy, uczelni i szkoły z przeliczeniem punktów na jednego uczestnika. Pełny regulamin gry dostępny będzie od na stronie oraz od w aplikacji. Czekają atrakcyjne nagrody za wykręcenie 777 punktów - skarpetki z motywem rowerowym dla pierwszych 2 000 osób, dla najbardziej aktywnych rowerzystów – bony do gdańskich sklepów rowerowych za wykręcenie 7777 punktów – pamiątkowe plecaki z logo kampanii dla 3 zwycięskich szkół średnich – mobilny serwis rowerowy dla zwycięskich firm – nieodpłatna certyfikacja Europejski Certyfikat Pracodawcy Przyjaznego Rowerzystom nagrody niespodzianki dla pierwszej 5 kobiet i pierwszych 5 mężczyzn w konkurencji indywidualnej (tzw. Piątka Najlepszych) zwycięskie szkoły, uczelnie, firmy i dzielnice otrzymają pamiątkowe dyplomy Przed rozpoczęciem kampanii i w jej trakcie, tj. od 10 września do 9 listopada dwa razy w tygodniu przy drogach rowerowych w Gdańsku, będą stały namioty promujące grę. Dla każdego aktywnego uczestnika, który przyjedzie na rowerze, hulajnodze lub rolkach będą czekały rozgrzewające niespodzianki :-) Aktualne informacje o grze dostępne na stronie Gra Rowerowa oraz na grupie fb Kręć kilometry dla Gdańska. Rekordowa 8 edycja W ubiegłorocznej rywalizacji wzięły udział 352 firmy, 26 szkół średnich, 9 uczelni i 33 dzielnice, co dało łącznie 4614 aktywnych uczestników, którzy wykręcili ponad dwa miliony kilometrów! Gdyby ten dystans został pokonany przy pomocy samochodów, do atmosfery zasłałoby wyemitowane ok. 500 ton CO2. W trakcie trwania akcji uczestnicy spalili ponad 61 milionów kalorii! Jak widać na rower nie ma złej pogody, a od pobicia rekordów nie powstrzymała uczestników nawet epidemia Covid-19.
Ten post został napisany ponad 6 miesięcy temu. Oznacza to, że może zawierać nieaktualne dane. Najnowsze informacje o świadczeniach znajdziesz w zakładkach tematycznych. Są one dostępne w górnej części strony. 7958 km przejechanych kilometrów, prawie 2 000 kg zaoszczędzonego CO2 – tak wygląda bilans udziału pracowników Gdańskiego Centrum Świadczeń w IX edycji gry rowerowej „Kręć kilometry dla Gdańska”. W środę 15 grudnia odbyło się podsumowanie akcji, podczas którego uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy, a najlepsi również statuetki. Gra „Kreć kilometry dla Gdańska” organizowana jest od dziewięciu lat. Zasady są proste – trzeba zebrać jak najwięcej punktów, które przyznawane są za przejazdy. Szczególnie premiowane są te, które zaczynają się lub kończą w miejscu pracy. W tegorocznej edycji „Kręć kilometry dla Gdańska” wzięło udział 12 pracowników Gdańskiego Centrum Świadczeń. Śmiałkowie w okresie od 13 września do 12 listopada, bez względu na pogodę, pokonywali kolejne kilometry na swoich jednośladach. Pracownicy GCŚ biorący udział w grze „Kręć kilometry dla Gdańska” Najbardziej zacięta rywalizacja o punkty odbyła się pomiędzy zdobywcami dwóch pierwszych miejsc. Jak sami przyznali, praktycznie do końca gry nie było pewne komu przypadnie palma pierwszeństwa. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła Iwona Kruk, która wynikiem 11 749 punktów wyprzedziła o 280 punktów Daniela Jasińskiego. Na najniższym stopniu podium stanęła Małgorzata Teperek. Statuetki dla najlepszych Środowe spotkanie było wspaniałą okazją do podsumowania akcji, ale również do rozmowy na temat udziału pracowników Centrum w kolejnych edycjach gry. Uczestnicy spotkania byli zgodni, że grę warto promować wśród koleżanek i kolegów. Dlatego niech inne drużyny mają się na baczności – za rok będzie nas więcej i zdobędziemy więcej punktów!
Od piątku (27 sierpnia) można zapisywać się do tegorocznej, 9 edycji gry rowerowej. W tym roku impreza rozpocznie się 13 września i potrwa do 12 listopada. Wszystkie wykręcone kilometry będą przeliczane na punkty, a na tych, którzy zdobędą ich najwięcej czekają nagrody. Już w piątek (27 sierpnia) startują zapisy dla grup, a od 1 września można dołączać do rywalizacji indywidualnie. W edycji 2020 udział wzięła rekordowa liczba osób. Powodem była pandemia, w czasie jej trwania przemieszczanie się rowerem czy hulajnogą, dla wielu, stało się doskonałą alternatywą dla komunikacji miejskiej. Od 4 lat kampania Rowerem do pracy i szkoły - Kręć kilometry dla Gdańska organizowana jest w sezonie jesiennym, aby zmotywować mieszkańców do regularnej jazdy na rowerze w celach komunikacyjnych poza sezonem letnim. Zabawa polega na zbieraniu jak największej liczby punktów, które przyznawane są za wykonywanie codziennych rowerowych podróży. W grze można rywalizować między sobą na różnych poziomach. Wykręcone kilometry, przeliczone będą na punkty, które trafią na konto indywidualnego uczestnika lub zasilą bilans punktowy grupy. Rywalizacja może się zatem odbywać na poziomie indywidualnym lub pomiędzy firmami, szkołami średnimi, uczelniami wyższymi, dzielnicami czy grupami nieformalnymi. Zgłoszone do konkursu firmy, uczelnie czy szkoły średnie będą rywalizować ze sobą o tytuł najbardziej rowerowej oraz o największą liczbę punktów wykręconych w stosunku do liczby pracowników/studentów/uczniów. Aby stać się uczestnikiem gry, należy pobrać bezpłatną aplikację Activy, zarejestrować się i rozpocząć indywidulaną rywalizację. Aby zdobywać punkty premiowane warto dołączyć do swojej drużyny. Należy wybrać tylko jedną grupę, natomiast można jednocześnie należeć do grupy dzielnicowej. Firmy rejestrują swoje drużyny do akcji poprzez formularz na stronie Natomiast drużyny dla wszystkich gdańskich dzielnic, szkół ponadpodstawowych i uczelni są już utworzone w aplikacji, wystarczy do nich dołączyć. Zbieraj punkty i wygrywajZwycięzcą konkursu zostanie osoba lub drużyna, która zbierze największą liczbę punktów. Tegoroczne zasady punktowania wyglądają następująco: 5 punktów za każdy przejazd o długości min. 1,5 km 1 punkt za każdy kilometr przejechany rowerem, hulajnogą, na rolkach, na deskorolkach (dla przejazdów powyżej 1,5 km) 50 punktów za każdy przejazd rowerem do pracy, szkoły czy na uczelnię (również z powrotem) – max. 2 x dziennie i 10 x w tygodniu punkty wykręcone od 18 października do 12 listopada będą liczone podwójnie minimalny czas przerwy między przejazdami to 30 minut przejazdy muszą się zaczynać lub kończyć w granicach administracyjnych Gdańska W aplikacji znajdzie się bieżący ranking przejazdów danej firmy, uczelni i szkoły z przeliczeniem punktów na jednego uczestnika. Pełny regulamin gry dostępny będzie od na stronie oraz od w aplikacji. Czekają atrakcyjne nagrody za wykręcenie 777 punktów - skarpetki z motywem rowerowym dla pierwszych 2 000 osób, dla najbardziej aktywnych rowerzystów – bony do gdańskich sklepów rowerowych za wykręcenie 7777 punktów – pamiątkowe plecaki z logo kampanii dla 3 zwycięskich szkół średnich – mobilny serwis rowerowy dla zwycięskich firm – nieodpłatna certyfikacja Europejski Certyfikat Pracodawcy Przyjaznego Rowerzystom nagrody niespodzianki dla pierwszej 5 kobiet i pierwszych 5 mężczyzn w konkurencji indywidualnej (tzw. Piątka Najlepszych) zwycięskie szkoły, uczelnie, firmy i dzielnice otrzymają pamiątkowe dyplomy Autor: Dlaczego warto jeździć na rowerze?
kręć kilometry dla gdańska