post o chlebie i wodzie forum
POST O CHLEBIE I WODZIE ZA OJCZYZNĘ - 27 DZIEŃ MIESIĄCA DYSPENSA - Niedziela MATKA BOŻA: Każdego 27 dnia miesiąca, ofiarujcie Mi wszyscy post, modlitwę i Komunię świętą w intencji waszej Ojczyzny.
Jestem opetany bo słyszę głosy w głowie i ta siła mówi mi różne rzeczy. Ja proszę o modlitwę i post 3 dniowy o chlebie i wodzie. Ja nie pościłem bo Bóg mojej modlitwy nie wusluchuje ponieważ jestem opetany i Bóg modlitwy demonów nie slucha. Potrzebuję wsparcia od kogoś innego.
Znanych jest kilka sposobów postu. Matka Boża prosi o post o chlebie i wodzie. Maryja ma w tym szczególny zamysł. Jej pragnieniem jest, aby doprowadzić nas do Jezusa, a Jezus jest w Hostii i w Słowie. Wybrała ten sam sposób, jak Jej Syn. Pragnie, abyśmy odkryli chleb, a przez niego odkryli Jezusa. A zatem w tych dniach będziemy
Lekcje do 15 albo i 16, a później jakieś kółko z historii, konsultacje z matematyki, w drugiej i trzeciej klasie konsultacje przed maturą. Nie wiem jak poradziłabym sobie gdybym teraz była w liceum. Jednak na wodzie i ciemnym pieczywie za długo bym nie wytrzymała.
Proszę dbać o zdrowa dietę szczególnie, że ćwiczy Pani regularnie. Musi mieć Pani energię. Czasem zaleca się dietę oczyszczającą ale na bazie owoców i warzyw a nie chleba i wody.
Ich Möchte Eine Nette Frau Kennenlernen. Gdy byłem małych chłopcem, z reguły na pytanie, co będę dziś jadł, odpowiadałem: kanapki. I wcale nie musiała być to wieloskładnikowa kromka – często wystarczył po prostu ciepły, chrupiący chleb z masłem. Na pytanie, czy i ile można przeżyć, jedząc tylko chleb i pijąc wodę, starał się odpowiedzieć portal Czy można przeżyć, jedząc tylko chleb i pijąc wodę? „Odpowiedź jest prosta – tak. Jednak nie na dłuższą metę. Prawdopodobnie można przeżyć na dobrej jakości chlebie pełnoziarnistym, który przez jakiś czas fermentował. Jednak w końcu doszłoby do ogromnych deficytów różnych substancji odżywczych, koniec końców prowadząc do różnych chorób” – czytamy. Portal przypomina, że choć niektóre produkty spożywcze stanowią wręcz bombę witaminową, nie istnieje żaden pokarm, który byłby w stanie zapewnić odpowiednią ilość wszystkich substancji odżywczych. Jak zaznacza Bruce German, chemik żywieniowy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, produkt końcowy rozkładu ziarna, jakim jest chleb, jest bardziej odżywczy niż samo pełne ziarno. Jednak musi być to chleb domowy, a nie zrobiony zwyczajnie z białej mąki i drożdży. Wydaje się, że dobrym kandydatem byłoby pieczywo na zakwasie – dzięki zawartości bakterii lactobacillus. Jednak nawet taki chleb nie zapewni substancji takich jak witamina C, B12, D czy wapń. Bez tych elementów można nabawić się np. szkorbutu (brak witaminy C), osteoporozy (niedobór wapnia), zaszkodzić też może niedobór tłuszczy, których pieczywo na zakwasie nie posiada, a są one niezbędne. Co więcej, jeżeli chcesz spróbować jedzenia tylko jednego produktu, prawdopodobnie będziesz mieć tego dość, zanim zdążysz na cokolwiek zachorować. Wszystko to przez zjawisko nazywane „specyficznym odczuwaniem sytości” (ang. sensory-specific satiety). Im więcej czegoś jesz, tym mniej daje ci to satysfakcji. Niektórych pokarmów dotyczy to w mniejszym stopniu – wysokobiałkowych. Inna ciekawostka: chleb znany w starożytności nie przypominał współczesnego pulchnego wypieku, raczej zbliżony był do podpłomyka, znanej obecnie macy lub cienkiego podkładu pod pizzę. Taki chleb łatwiej było łamać niż kroić i zapewne stąd wziął się powszechnie znany w wielu kulturach zwyczaj obrzędowego łamania chlebem. Zwyczaj łamania, a nie krojenia chleba, utrzymał się zresztą do dzisiaj w kulturze śródziemnomorskiej ( we Francji). Według szacunków Instytutu Polskie Pieczywo w 2015 r. statystyczny Polak zjadł 45,3 kg pieczywa. Tymczasem jeszcze w roku 1981 przeciętny mieszkaniec tego kraju spożywał ok. 100 kg chleba, a w początkach XXI w. – ok. 80 kg. Choć w Polsce dość długo w klepach sprzedawano chleb w całości, ten krojony pojawił się w USA już w 1928 r. Produkt nazwany „Kleen Maid Sliced Bread” okazał się sukcesem i był reklamowany jako „największy krok naprzód w branży piekarskiej od czasu pakowanego chleba”. W 1933 r. już prawie 80 proc. wszystkich bochenków chleba sprzedawanych w USA było krojonych. Źródło:
Widziałem, jak umiera moje dziecko. A umierało kilka razy dziennie. A jednak Wiktoria przeżyła. Dziś są jej 22. urodziny. Jak mógłbym z wdzięczności nie zacząć pościć? – opowiada Marcinowi Jakimowiczowi Piotr Jaskiernia. Co to znaczy „dość intensywny? Dziś dla Jana Kowalskiego postem jest rezygnacja z Facebooka... – Staram się przeżyć te 40 dni o chlebie i wodzie. W pierwszym dniu takiego postu wyszedłem na ulicę na południu Chicago. Tam jest dość podejrzana dzielnica, kolorowa ludność, szemrane interesy. Spacerowałem wieczorem i odmawiałem Różaniec, gdy nagle ktoś wskoczył mi na plecy i walnął mnie w szczękę (tak mocno, że przez tydzień mnie bolało). Jestem raczej drobnej postury, nie jestem atletą, więc powinienem od razu przewrócić się na ziemię. A jednak ustałem i zrzuciłem napastnika z pleców. Strąciłem go jak jakiś listek. I wtedy zobaczyłem, że otoczyło mnie trzech Murzynów. Wyciągnęli noże i krzyknęli: wyskakuj z zegarka, portfela, obrączki. A ja chwyciłem krzyż (każdego dnia chodzę z tym krzyżem na piersi) i zapytałem: Czy słyszeliście o tym, że Jezus was kocha? Drżąc z przerażenia? – Nie pamiętam. W ogóle nie wiem, skąd wpadł mi do głowy taki kaznodziejski pomysł. Nie potrafię sobie tego racjonalnie wytłumaczyć. Czułem, że to walka duchowa. Pierwszy dzień postu, a tu nagle takie zastraszanie. To nie był zwykły chuligański atak. Ci faceci zbaranieli, opadły im ręce i odeszli. Na szoferce umieściłeś wielki napis Totus Tuus. Kiedy ostatni raz Pan Bóg zweryfikował to, czy naprawdę oddajesz Mu wszystko? – Sprawdza to każdego dnia. Gdy zacząłem być niezależnym truckerem, swą firmę też nazwałem Totus Tuus. Czy postu można się nauczyć? Napiąć cherlawe duchowe bicepsy i zacisnąć pasa? – Chyba nie, bo post jest łaską. Półtora roku temu, 15 sierpnia, zacząłem nowennę 9 lat postu o chlebie i wodzie. Z wyjątkiem niedziel. Jak smakuje taki niedzielny obiadek? – Mmmmm. Jedyny problem jest taki, że w niedzielę zawsze zjem za dużo (śmiech). Ale warto czekać! Bardzo trudno jest w dwóch słowach powiedzieć, dlaczego poszczę. Może przejąłem się przesłaniem z Fatimy? My czytamy o tych objawieniach i zastanawiamy się, czy Bóg już zrealizował tę trzecią tajemnicę, czy jeszcze nie, a przecież nie o to chodziło Maryi! Ja po latach widzę, że celem mojego życia stało się naśladowanie tych dzieciaków z portugalskiej wioski. One na serio potraktowały słowa o poście. Biczowały się pokrzywami, oddawały innym ostatnią kroplę wody, bo – jak zapewniła je Maryja – w ten sposób uratują wiele grzeszników. Nasza wspólnota nazywa się Marto – bo to nazwisko Hiacynty i Franciszka. Te dzieci na własne oczy widziały, jak ogromne owoce daje post. Gdy Jonasz przyszedł do Niniwy i bardzo niechętnie głosił jej orędzie nawrócenia, mieszkańcy grzesznego miasta zaczęli pościć. I ocaleli. Postem możemy odwrócić bieg historii, zmienić kolej rzeczy. Tyle że my czekamy na natychmiastowe owoce… – …a Bóg patrzy na świat w taki sposób, jak my patrzymy na Panoramę Racławicką. Widzi wszystko. I początek, i koniec. Owoce to Jego sprawa, nie nasza. Znany w Stanach jezuita Mitch Pacwa mawia często: To jest sprawa zarządu, my pracujemy w dziale sprzedaży. Nasza sonda: Czym jest dla Ciebie post?
Jakub Szymczuk /Foto Gość Umartwienie Uważamy, że teraz, kiedy świat przesiąknięty jest egoizmem, kiedy dokonuje się tylu aborcji, eutanazji, wszędzie obecna jest pornografia, rozwiązłość, kiedy ludzie okłamują siebie na każdym kroku, uważamy, że powinniśmy przepraszać za to Pana Boga i Matkę Bożą „Jesteśmy posłuszni wezwaniu Maryi, które skierowała do nas w Fatimie: „nawracajcie się, wierzcie w Ewangelię, odmawiajcie różaniec, pokutujcie”. Mężczyźni tworzący grupę Męski Różaniec Warszawa, która od dwóch lat organizuje na ulicach polskich miast nabożeństwa wynagradzające, postanowili podjąć post o chlebie i wodzie w intencji ustania epidemii koronawirusa. Akcja zakończy się w sobotę 4 kwietnia w sanktuarium maryjnym na zakopiańskich Krzeptówkach. W „polskiej Fatimie” odprawione zostanie nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi. „Transmisja pojawi się na Facebooku i na stronie internetowej sanktuarium” – mówi Artur Wolski, współorganizator Męskiego Różańca. „Jesteśmy posłuszni wezwaniu Maryi, które skierowała do nas w Fatimie: „nawracajcie się, wierzcie w Ewangelię, odmawiajcie różaniec, pokutujcie”. Dlatego uważamy, że teraz, kiedy świat przesiąknięty jest egoizmem, kiedy dokonuje się tylu aborcji, eutanazji, wszędzie obecna jest pornografia, rozwiązłość, kiedy ludzie okłamują siebie na każdym kroku, uważamy, że powinniśmy przepraszać za to Pana Boga i Matkę Bożą. Dlatego podjęliśmy trzydniowy post o chlebie i wodzie. Podjęliśmy go jako mężczyźni, ponieważ uważamy, że kiedy nawraca się ojciec, nawraca się cała rodzina. Dlatego jako mężczyźni chcemy chronić nasze rodziny tu na ziemi i na wieczność. Modlimy się również w ten sposób i wynagradzamy Panu Bogu ponieważ do tego wezwała nas również Matka Boża Łaskawa. Matka Boża, która w roku 1405 ukazując się we Włoszech podczas zarazy powiedziała: „jeśli będziecie pościć o chlebie i wodzie trzy dni i odbędą się przez te trzy dni procesje z Najświętszym Sakramentem, zaraza ustanie”. Chcemy, aby Pan wejrzał na nas i na nasze uniżenie, na naszą pokutę, na to że przepraszamy, na to że chcemy zmieniać swoje życie. Chcemy dobrze służyć naszej Królowej, a przez to dobrze służyć naszym rodzinom, naszemu społeczeństwu, narodowi i wszystkim ludziom.“ «« | « | 1 | » | »»
Czy post o chlebie i wodzie raz w tygodniu jest zdrowy? Jestem kobietą mam 30 lat i ćwiczę regularnie. KOBIETA, 30 LAT ponad rok temu Bakalie - dietetyczne słodycze Witam Panią, nie zalecam takich praktyk. Proszę dbać o zdrowa dietę szczególnie, że ćwiczy Pani regularnie. Musi mieć Pani energię. Czasem zaleca się dietę oczyszczającą ale na bazie owoców i warzyw a nie chleba i wody. W razie dodatkowych pytań lub zainteresowania konsultacją zachęcam do kontaktu: tel. 506225670 lub @ Pozdrawiam Mgr Joanna Wasiluk Dietetyk 0 Witam serdecznie, tego typu rytuał nie jest zalecany, gdyż może doprowadzić do zaburzeń przemian metabolicznych w organizmie. Polecam zbilansowaną, racjonalną dietę - 5 posiłków, regularnych, indywidualnie dostosowanych pod Panią. Serdecznie pozdrawiam Anna Janiszewska Przyjazny Dietetyk tel: 570 988 616 0 proponowałabym takich diet,proponuję zdrową dobrze zbilansowaną dietę i ćwiczenia. pozdrawiam 0 Witam serdecznie, Korzystniejsze będzie zastosowanie diety oczyszczającej warzywno-owocowej. Ze względu na Pani tryb życia i dużą aktywność fizyczną, nie powinna trwać dłużej niż 1 dzień. Odpowiedź dla Ciebie opracował zespół poradni Mój Dietetyk w Poznaniu. Zachęcamy do skorzystania z indywidualnej porady żywieniowej (w gabinecie stacjonarnym lub online), w ramach której dietetyk przygotuje dietę dostosowaną do stanu zdrowia i trybu życia. Zapraszamy do kontaktu, istnieje możliwość skorzystania również z porady on-line – bez wychodzenia z domu! Pozdrawiam serdecznie! Monika Frank, Dietetyk poznan@ tel. 696 884 351 Warto również przeczytać: Zielony koktajl 0 Zdecydowanie nie. Zbilansowana dieta wymaga spożywania 4-5 posiłków dziennie, bez okresów głodówki. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Wafle ryżowe a chleb żytni na zakwasie – odpowiada Mgr Monika Frank Spożywanie chleba na kolację – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Czy chleby wysokobiałkowe są zdrowe? – odpowiada Dr n. med. Aneta Kościołek Napadowe objadanie się chlebem razowym – odpowiada Mgr Patrycja Sankowska Dlaczego, spożywając chleb razowy na kolację, waga idzie mi w górę? – odpowiada Mgr inż. Agnieszka Kopacz Czy herbata proszkowana zielona Matcha japońska i chińska jest zdrowa? – odpowiada Mgr inż. Robert Lipert Czy dieta 5000 kcal dziennie, żeby przytyć będzie skuteczna i zdrowa? – odpowiada Dr Krystyna Pogoń Stosowanie diety rozdzielnej – odpowiada mgr inż. Katarzyna Krupińska Jak na utrzymanie odpowiedniej wagi wpłynie jedzenie o tych samych godzinach? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Dlaczego nadal nie mogę przytyć? – odpowiada Ewa Zawidzka artykuły
Modlitwa we wspólnocie Jeunesse-Lumière. Największe wrażenie na młodych robi post o chlebie i wodzie w Wielki Piątek. Autor zdjęcia: Henryk Przondziono Dlaczego w świecie wyprzedaży i promocji ludzie decydują się na post o chlebie i wodzie i jeszcze opowiadają o tym, jak bardzo jest skuteczny? Co tu dużo mówić, lubię sobie pojeść — łobuzersko uśmiecha się rosły brodacz, Wiesiek Jindraczek, były narkoman. Od czasu swego cudownego uzdrowienia mieszka w Medjugorie. — Dobijało mnie to, że wszyscy wokół pościli, a ja łamałem post o chlebie i wodzie, o który prosi Gospa. Wytrzymywałem sporo, ale wieczorem zazwyczaj wymiękałem i coś zagryzałem. Bardzo mnie to męczyło. Do czasu... Sprawa się rypła — Wiosną 2002 roku pojechałem na rekolekcje do ojca Jozo Zovko — opowiada. — Trafiłem na nie, jak zwykle w moim przypadku, w sposób niezamierzony. To był „przypadek kontrolowany przez wyższe instancje” (śmiech). Początkowo nie miałem zamiaru pościć. Nawet mi to przez myśl nie przeszło. Dla mnie był to temat nie do przeskoczenia. Jakiś koszmarny czas zmagania się, szarpaniny. W momencie gdy podjechaliśmy pod ośrodek Świętej Rodziny, miejsce gdzie o. Jozo prowadził rekolekcje dla sierot wojennych, nagle przyszła mi z głupia frant myśl: skoro jestem na rekolekcjach, to będę pościł. Wiedziałem jedno: po ludzku to niemożliwe. Tymczasem stało się coś nieprawdopodobnego. Jedliśmy wspólne posiłki, ludzie wsuwali wypasione obiadki, a ja patrzyłem na nich i zagryzałem kromeczkę chleba popijając wodą (śmiech). Trwało to od niedzieli do czwartku. Poczułem, że spłynęła na mnie jakaś łaska. Żadnej szarpaniny, nerwówki. Nawet nie miałem wielkich pokus, by łamać ten post. Wróciłem z rekolekcji do Polski. Zajmowałem się sparaliżowaną babcią. I wtedy wpadł mi do głowy pomysł, by pościć w sposób radykalny. W poniedziałki, środy i piątki piłem jedynie wodę mineralną. Wytrzymałem przez trzy miesiące. Aż do czasu, gdy kiedyś komuś głośno się pochwaliłem: Wiesz, dostałem taką nadprzyrodzoną łaskę postu (śmiech). Następnego dnia sprawa się rypła. „Niech lewa ręka nie wie, co czyni prawa”... — Jezus wiedział, co mówi. Gdzie diabeł nie może? W pokorze Te słowa znakomicie pokazują dwie sprawy: post to łaska, a nie wynik żmudnych ascetycznych ćwiczeń. Ściśle wiąże się też z cnotą pokory. W Księdze Starców czytamy: „Był pewien pustelnik, który wypędzał złe duchy i pytał się ich: »Co was wypędza: posty?«. Odpowiedziały: »My nie jadamy, ani nie pijamy«. »Czuwania?«. Odrzekli: »My nie śpimy!«. »Życie pustelnicze?«. Odparli: »My sami mieszkamy na pustelni«. Więc co was wypędza? Odpowiedzieli: »Nic nas pokonać nie może oprócz pokory«”. Niektórzy są pokorni i... są z tego dumni. Ich pokora jest znana w kraju i za granicą. Sporo opowiadają o swych ascetycznych wyczynach. Pisząc artykuł, miałem inny problem. Ciężko było mi nakłonić ludzi, którzy poszczą, do tego, by podzielili się swymi doświadczeniami. — Post to sprawa bardzo osobista, niemal intymna — odpowiadali. — Często pościliśmy w bardzo konkretnych intencjach, o których nie chcemy opowiadać. A poza tym sam Jezus przecież podkreślał: „Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą”. — Post jest łatwiejszy, gdy prosimy o tę łaskę dzień wcześniej. Dobrze jest pościć z łaską, której nie należy uważać za otrzymaną automatycznie — wyjaśnia siostra Emanuel Maillard ze Wspólnoty Błogosławieństw. — Prośmy pokornie Boga o to, abyśmy mogli pościć o chlebie i wodzie. Poszczenie z ochotnym sercem wzmaga moc ascezy przeciwko siłom zła, podziałom i wojnom. Stanisława Iżyk-Dekowska, liderka prężnej toruńskiej wspólnoty Dom Zwycięstwa, pościła kilka razy w życiu przez 40 dni, nic nie jedząc, a jedynie pijąc. — Najtrudniejsza jest zawsze decyzja, to znaczy czas między pojawieniem się myśli, że może warto podjąć post, a pierwszym dniem postu. To prawdziwa walka duchowa. Kiedy już się zdecyduję, to u mnie właściwie kończą się trudności. To niewiarygodne, ale myślę, że to jest łaska, wsparcie od Boga. Taaaaki wóz Za oknami kaniony, szerokie autostrady i ośnieżone góry zlewają się w kolorowy strumień. Piotr Jaskiernia jeździ wzdłuż i wszerz po Stanach prawdziwym kolosem: ciężarówką volvo. Wyjechał z kraju w czasie stanu wojennego. — W zasadzie nic mi nie brakowało: kochana i kochająca żona, praca, dom — opowiada. — Ale nie mieliśmy dziecka. 10 lat po ślubie okazało się, że żona jest w ciąży. Dziewczynka urodziła się jednak o wiele za wcześnie. Ważyła 610 gramów, tyle co trzy kostki masła. Od razu ją ochrzciliśmy. Otrzymała imiona Wiktoria Maria. Miała 5 proc. szans na przeżycie, a jak przeżyje, to 5 proc. że będzie zdrowa. Mogło się wszystko wydarzyć. Urodziła się 2 lutego, w dniu Matki Bożej Gromnicznej. Widzieliśmy w tym znak nadziei. Piotr był załamany. Zauważył to jego kumpel, również kierowca. Niespodziewanie złapał go za rękę, drugą chwycił jakiegoś innego drivera i zaczął się spontanicznie modlić. Wśród tirów. Na parkingu. Trzy miesiące później mała była operowana. Odkryto właśnie jakąś nową metodę operowania oczu. Po operacji lekarz wyszedł i powiedział, że zoperowali tylko jedno oko, bo drugie... jakoś samo się wyleczyło. Był zdumiony. Nie rozumiał, co się stało. Ale Piotr rozumiał. To było 3 maja, w święto Maryi, Królowej Polski. — Wtedy przestałem się bać o Wiktorię. Nie przestałem się modlić, ale przestałem się martwić — opowiada. — Mała wyszła ze szpitala w przeddzień uroczystości Wniebowzięcia Maryi Panny. Już wtedy obiecałem Maryi, że w każdy piątek będę pościł. Odtąd w Wielkim Poście jego jedynym pokarmem stały się chleb i woda. Pości też w środy i piątki. Dlaczego? — Bo poszcząc, nie potrafię zapomnieć o Bogu. Cały czas o Nim pamiętam. Pamiętam, dlaczego poszczę — wyjaśnia. Pod wpływem jego pasjonującej opowieści mój redakcyjny kolega Franek Kucharczak również zaczął w ubiegłym roku pościć. — Przez cały Wielki Tydzień pościłem o chlebie i wodzie — opowiada. — Poszedłem na liturgię wielkosobotnią wygłodniały. Przeżyłem ją zupełnie inaczej niż co roku. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego. Zupełnie się tego nie spodziewałem. Byłem po prostu wewnętrznie szczęśliwy. Docierało do mnie każde słowo... Te słowa znakomicie wyjaśniają owoce postu: wyostrza on nasz wzrok na słowo Boga. — W chwilach ostrego poszczenia odrywałem się od codzienności i stawałem się bardziej skupiony na Bogu — opowiada Wiesiek Jindraczek. — To nie teoria, naprawdę tak to czułem. Zresztą nie ma postu bez modlitwy. Samo powstrzymanie się od jedzenia nie jest żadnym postem. — Modlitwa, post i czuwanie, chociaż są dobre same w sobie, nie stanowią celu życia chrześcijańskiego. Prawdziwy cel życia chrześcijańskiego polega bowiem na osiąganiu Świętego Ducha Bożego! — przypomina Serafin z Sarowa, ostatni święty prawosławia, kanonizowany przed rewolucją październikową. Bez komórki — Post jest elementem formacyjnym naszego ruchu — opowiada Marysia Bołtruszko ze Szkoły Modlitwy i Ewangelizacji Jeunesse--Lumière. Założył ją przed laty Daniel Ange. Wspólnota modli się w Łodzi. Wokół na murach walka na hasła: Widzew i ŁKS wzajemnie wyzywają się od „żydów”. Na czwartym piętrze kamienicy przy ul. Dowborczyków wre modlitwa. — Daniel Ange proponuje post ludziom młodym na zasadzie wolnego wyboru. Ale to nie jest asceza dla ascezy. Zawsze nierozerwalnie łączy się z modlitwą. Każdy wybiera swą indywidualną formę poszczenia. W piątki w ciągu roku jemy skromniejsze posiłki. Najintensywniej przeżywamy ascezę w czasie Wielkiego Postu. Ograniczamy ilość rozmów komórkowych, myszkowania w Internecie, zapraszamy mniej gości. To też element postu. Na młodych największe wrażenie robi od lat post o chlebie i wodzie w Wielki Piątek. Pamiętam świadectwo młodej dziewczyny. Pościła w intencji swych rodziców. Opowiadała poruszona, że ten radykalny post okazał się bardzo skuteczny. A jak sama poszczę? W ubiegłym roku postanowiłam sobie, że będę się częściej uśmiechać. Zbyt często łapałam się na pesymistycznym oglądzie rzeczywistości. To była dla mnie bardzo konkretna forma postu. Zabrali pana młodego! Pościmy zazwyczaj w czasie dramatycznych życiowych zawirowań. Gdy czujemy, że maszerujemy prawdziwie „ciemną doliną”. Sam Jezus, odpierając zarzuty, że Jego uczniowie nie poszczą, zapowiadał: „przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć”. — Tylko wtedy post jest zbędny, gdy Jezus jest ze swymi uczniami — wyjaśnia jezuita Krzysztof Osuch. — Sytuacja zmieni się radykalnie, gdy zabiorą im pana młodego. Gdy Jezus zostanie zabrany, post okaże się konieczny! Wszyscy wiemy z doświadczenia, co to znaczy, gdy przeżywamy duchową obecność Jezusa. Wiemy także, co to znaczy, gdy czujemy się zmuszeni, by gorzko stwierdzić, że Pan został nam zabrany. Są takie sytuacje, o których mówimy: „Nie ma Pana”, „Pan został zabrany”, „Nie wiem, gdzie On teraz jest”. To tę duchową sytuację ma Jezus na myśli, gdy przepowiada konieczność postu. POSTscriptum Zobaczmy, w jak przedziwny sposób Biblia opisuje post samego Jezusa. „Czterdzieści dni przebywał na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu” (Mk 1,13). — Dzikie zwierzęta? Aniołowie? Przecież to przypomina do złudzenia opis raju! — zauważa o. Augustyn Pelanowski. — Jezus jest w stanie przemienić nawet najgorsze sytuacje naszego życia w niebo. Aliteracja słowa negeb (pustynia) daje słowo: be gen (być w ogrodzie, w raju). Post obnaża nasze zniewolenia: pracą, internetem, komórką. Widzimy je jak na dłoni. Szatan czuje się zdemaskowany. Dlatego nie trawi postu. Wielu współczesnych ojców ucieka w pracę, by nie zajmować się swymi dziećmi. Myślę, że dla nich idealnym postem byłoby wzięcie urlopu z pracy. Wstawienniczy aspekt ascezy znakomicie wyjaśnia Tomasz Merton. Po śmierci brata (zginął jako lotnik w 1943 roku) napisał w wierszu: „Bracie mój miły, kiedy czuwam w nocy / Me oczy są kwiatami na twój grób / A kiedy nie jem codziennego chleba, Wierzbą nad tobą niech będzie mój głód / Moje pragnienie, gdy braknie mi wody, Niech ci się stanie źródłem pośród drogi...”. Ilekroć w naszej wspólnocie otrzymywaliśmy słowa o poszczeniu, „otwierało się” nam proroctwo Izajasza: „Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie — czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?”. Ci, którzy zdecydowali się na post o chlebie i wodzie, opowiadają, że towarzyszył im niespotykany wcześniej pokój. Bo post, paradoksalnie, ma niewiele wspólnego z cierpiętnictwem, rozdrapywaniem ran i „zwieszaniem głowy jak sitowie”. Przeciwnie, głowa do góry! opr. mg/mg
post o chlebie i wodzie forum